Pięć kroków, by wygrać z cellulitem

Trzeba przyznać, że cellulit jest problemem nie tylko kosmetycznym, ale w zaawansowanym stadium - zdrowotnym. Jednak żeby przywrócić skórze gładkość, działaj kompleksowo. Poniżej znajdziesz krótki poradnik, dotyczący tego, co należy zrobić, by wygrać z cellulitem. Przeczytaj go koniecznie!


Zacznijmy od tego, że gdy na gładkiej dotychczas skórze ud, bioder, pośladków czy brzucha pojawiają się nierówności i grudki, to znak, że i ciebie nie ominął cellulit. Niestety boryka się z nim większość dorosłych kobiet (niektórzy specjaliści szacują, że nawet 90 proc.), ale dotyka też młode dziewczyny (ok. 12 proc.). Przede wszystkim główną winę za to ponoszą estrogeny, dlatego cellulit pojawia się podczas zawirowań hormonalnych – w okresie dojrzewania, podczas ciąży, a także stosowania pigułki antykoncepcyjnej czy hormonalnej terapii zastępczej. Musisz wiedzieć, że estrogeny bowiem zwiększają przepuszczalność naczyń krwionośnych i limfatycznych w tkance podskórnej, tworzą się wtedy miejscowe obrzęki, które uciskają otaczające komórki, szczególnie tłuszczowe.Przede wszystkim są one słabiej dotlenione i gorzej oczyszczane z produktów przemiany materii, dlatego gromadzą się w nich substancje tłuszczowe i komórki mogą nawet dziesięciokrotnie powiększyć swoje rozmiary.

Niestety, ale z czasem dochodzi jeszcze do miejscowych stanów zapalnych, które kończą się zwłóknieniami tkanki łącznej. Zwykle zmiany nabierają szybszego tempa, gdy z jakichś powodów zaburzone jest krążenie krwi i limfy (np. siedzący tryb życia, dieta sprzyjająca tyciu i zaparciom). Niestety, ale efekt to skóra przypominająca powierzchnię pomarańczy, a w bardziej zaawansowanym stadium cellulitu porównywana do materaca – pełna zagłębień i grudek. To nie wygląda ładnie, więc spróbuj to zmienić. Jednak nie licz na łatwy i szybki sukces. W dodatku żeby przywrócić skórze gładkość, nie wystarczy smarować się antycellulitowym balsamem i czekać na cud. Dlatego musisz działać kompleksowo i uzbroić się w cierpliwość.

Musisz wiedzieć, że zabieg umożliwia leczenie zaawansowanego stadium cellulitu. Poprzez masaż specjalnym aparatem pobudza tkanki skóry i stymuluje mikrokrążenie. Natomiast dzięki drenażowi limfatycznemu z organizmu łatwiej usuwane są płyny. Dlatego najpierw trzeba założyć specjalny kombinezon, który okrywa ciało od stóp do... szyi. Oczywiście nie jest to łatwe, bo jest bardzo obcisły. Potem głowicą wyposażoną w dwie ruchome rolki kosmetyczka wykonuje masaż całego ciała, w dokładnie określonej kolejności. Generalnie rzecz ujmując siłę ssania reguluje zależnie od indywidualnych doznań i potrzeb.

Zdecydowanie bardziej odczuwa się ją w miejscach dotkniętych cellulitem oraz na wewnętrznych częściach ramion i ud. Następnie po zabiegu kosmetyczka aplikuje na całe ciało odżywczy balsam – pobudzona skóra dobrze go wchłonie. Dlatego należy więcej pić, by uzupełnić płyny. Dopiero po serii 10 zabiegów (najlepiej co drugi dzień) cellulit zmniejsza się o jeden stopień! Oczywiście poprawia się też elastyczność skóry. Jednak już jeden zabieg to świetny drenaż limfatyczny, przynosi ulgę przy „ciężkich nogach”. Zabieg trwa ok. 40 minut i kosztuje 1600 zł za serię.