Marek Krajewski

_______ Pozostałe książki:
  Dżuma w Breslau

Eberhard Mock powraca. Bohater kultowego już cyklu kryminałów Marka Krajewskiego jeszcze raz zmierzy się z mrocznymi tajemnicami dawnego Breslau.
Wrocław, lata 20. ubiegłego wieku. Dwie prostytutki przyjmują nietypową ofertę. Wkrótce potem policja znajduje ich zwłoki - podczas schadzki dziewczyny zostały uduszone, a oprawca wyłamał im przednie zęby. Sprawę próbuje rozwikłać nadwachmistrz Mock, znany ze swojej sympatii do kobiet lekkich obyczajów. Niespodziewanie role się odwracają i ścigający staje się ściganym.

W tym samym czasie pewien mężczyzna o miętowym oddechu, dając do gazety ogłoszenie z kondolencjami dla rodzin ofiar, usiłuje nawiązać kontakt z potężnym tajnym bractwem. Warunkiem przystąpienia do grupy jest zamordowanie "człowieka-śmiecia" i udowodnienie swojej winy...

Wydawnictwo W.A.B, Warszawa, 11 października 2007, wydanie I, format 12,3x19,5 cm, 264 stron, oprawa miękka, ISBN 978-83-7414-343-1

Powieść dostępna jest także na audiobooku w interpretacji autora.

Płyta CD z nagraniem w formacie mp3. Czas nagrania - 537 minut.

Posłuchaj fragmentów (czyta autor): 1, 2, 3.

Fragment książki:

"- Panie nadwachmistrzu! - Mühlhaus wetknął płonącą zapałkę do główki fajki. - Dawno się nie widzieliśmy. Pan pracuje w decernacie obyczajowym, ja - w policji kryminalnej. Szkoda, że nigdy mnie pan nie odwiedził. Ludzie z różnych wydziałów powinni się ze sobą przyjaźnić, podtrzymywać kontakty...

- Pierwszy raz pan radca zaprasza mnie do siebie - mruknął Mock - a ja już myślałem, że od sprawy czterech marynarzy całkiem pan o mnie zapomniał...

- Wiem, o co panu chodzi, Mock. - Mühlhaus wypuścił kłąb dymu. - Ale proszę mnie zrozumieć. Muszę być pewien, że w moim wydziale jest człowiek odporny psychicznie, że nawet po jakimś nieszczęściu nie poniesie go, że potrafi nad sobą zapanować... A pan, cóż... - Obrzucił Mocka krytycznym wzrokiem. - Przez rok mieszkał pan w celi aresztanckiej i najpierw pan pił, a potem umartwiał się jak pustelnik. Dziś znalazłem pana w burdelu, gdzie chędożył pan jak buhaj, z daleka czuć od pana wódką, podarł pan spodnie po pijanemu... U mnie pracują ludzie porządni, uczciwi ojcowie rodzin... Ale dobrze, dość tych kazań, chodźmy!"

Prasa o książce:

Dżuma w Breslau
[Gazeta Wyborcza Wrocław, 15.10.2007]
Z tego, że Marek Krajewski pisze nową książkę, wydawnictwo W.A.B. aż do chwili jej premiery robiło tajemnicę. To znaczy nie zdradzało, co też to będzie - jakiś kawałek historyczny, może opowiadania współczesne, a może powieść podróżniczo-przygodowa? Wydawało się, że po "Festung Breslau" Krajewski skończył ostatecznie ze swym czterokrotnie już użytym bohaterem - Eberhardem Mockiem, policjantem z przedwojennego Wrocławia. Jakież było więc zdziwienie, gdy przed paroma dniami ukazała się "Dżuma w Breslau", czyli Mock nr 5. Czytaj więcej...

Bezzębne prostytutki w mrokach Breslau
[Życie Warszawy, 11.10.2007]
W Polsce szaleje dżuma. Dżuma wrocławska - choroba, której skutków na razie nikt nie jest w stanie przewidzieć. Czy najnowsza powieść Marka Krajewskiego osiągnie sukces? To możliwe - pracują nad nim spece od public realtions. Czytaj więcej...

Pytania do Marka Krajewskiego
[Gazeta Wyborcza Wrocław, 07.10.2007]
Najnowsza książka Marka Krajewskiego, czyli najbardziej tajemniczy z projektów wydawniczych, już jutro ujrzy światło dzienne. Oficjalna premiera nastąpi w warszawskiej Fabryce Trzciny i oprócz tego, że zaproszonych gości obowiązują stroje z lat 20. XX wieku, nic więcej o powieści nie wiadomo. Czytaj więcej...

więcej o książce...
więcej o książce...

więcej o książce...


© 2007 marekkrajewski.pl_